Ze specjalnym udziałem Krzysztofa Materny
Zespół muzyczny Konrad Mastyło (fortepian), Michał Braszak (kontrabas), Paweł Harańczyk (instr. klawiszowe), Tomasz Kamiński (perkusja), Zbigniew Paleta/ Michał Chytrzyński (skrzypce)
Scenariusz/ reżyseria Krzysztof Materna
Choreografia Jarosław Staniek i Katarzyna Zielonka
Aranżacja/ opr. muzyczne Konrad Mastyło
Scenografia Agata Stańczyk
Wybór kostiumów Urszula Czernicka
Reżyseria świateł Marek Oleniacz
As. reżysera/ inspicjent Monika Handzlik

Bagatela śpiewa

Nie znajdziecie drugiego miasta z taką koncentracją talentów na kilometr kwadratowy, jak Kraków. A konkretnie na kilometr kwadratowy w obrębie Plant. Ich piosenki nuciła cała Polska, ich teksty recytowano zaśmiewając się do łez lub do łez wzruszając. Kompozytorzy, poeci, satyrycy, artyści kabaretowi, pieśniarze płci obojga przez dekady tworzyli klimat, kształtowali wrażliwość i nadawali ton. Znacie ich twórczość doskonale – ale jeszcze nie w wykonaniu aktorów Teatru Bagatela.

Bagatela śpiewa przypomni Wam kultowe pieśni i monologi z Piwnicy pod Baranami, przeboje Marka Grechuty, Zbigniewa Wodeckiego i Andrzeja Zauchy. Przywoła wyjątkową atmosferę artystycznej kawiarni, Studenckiego Festiwalu Piosenki i wyrafinowanego kabaretu. Na najbardziej krakowską rewię zaprasza duch sprawczy i gospodarz wieczoru, Krzysztof Materna. Pamiętajcie, że w teatrze „mądrzej lub chociaż zabawniej”.

Na przedstawienie obowiązują bilety w cenach 90 / 60 zł (parter i loża) oraz 80 / 50 zł (balkon). Respektujemy zniżki KKR3+ i KKN (zgodnie z cennikiem).

W przedstawieniu wykorzystano kostiumy ze spektakli Teatru Bagatela.

Premiera: 29-30 maja 2021, Duża Scena

Utwory wykorzystane w spektaklu:

Teatr uczy nas żyć, muz. Zbigniew Wodecki, sł. Jacek Korczakowski

Niebieska patelnia, muz. Andrzej Nowak, sł. Wiesław Dymny

Leszek Kołakowski, Litania

Taka głupia to ja już nie jestem, muz. Zygmunt Konieczny, sł. autor nieznany

Ballada o ogonie, muz. Zygmunt Konieczny, sł. Tadeusz Kubiak

Andrzej Warchał, Stół

Ballada o cudownych narodzinach Bolesława Krzywoustego, muz. Andrzej Zarycki, sł. Gall Anonim

Nie wpuszczą cię do mnie, muz. Zygmunt Konieczny, sł. autor nieznany

Drzemka w kawiarni, muz. Zbigniew Raj, sł. Tytus Czyżewski

Rozmowa z Jędrkiem, muz. i sł. Andrzej Sikorowski

Masz przewrócone w głowie, muz. Marian Pawlik, sł. Leszek Aleksander Moczulski

Bezsenność we dwoje, muz. Marian Pawlik, sł. Włodzimierz Patuszyński

Czarny Alibaba, muz. Bogusław Klimczuk, sł. Tadeusz Urgacz

Abyś czuł, muz. Jan Kanty Pawluśkiewicz, sł. Leszek Aleksander Moczulski

A taki miał być przyjemny nastrój, muz. Zbigniew Raj, sł. Stanisław Ignacy Witkiewicz

Wiesław Dymny, Świniopas

Tango Anawa, muz. Jan Kanty Pawluśkiewicz, sł. Marek Grechuta, Marek Czuryło

Jaka róża, taki cierń, muz. Włodzimierz Korcz, sł. Jacek Cygan

Wesele, muz. i opr. tekstu Marek Grechuta, sł. Stanisław Wyspiański

Ach te baby, muz. Roman Palester, sł. Jerzy Nel

W dzikie wino zaplątani, muz. Jan Kanty Pawluśkiewicz, sł. Marek Grechuta

Dziewczyna z konwaliami, muz. Wojciech Trzciński, sł. Marian Skolarski

Rzuć to wszystko, co złe, muz. Zbigniew Wodecki, sł. Leszek Długosz

Ku pokrzepieniu serc /Polonez, muz. Wojciech Kilar, sł. Maciej Stuhr

Dariusz Łanochakrakowskieforum.pl/diariuszdariuszazkfk, 23 maja 2021:

„Od pierwszej do ostatniej minuty, a ta była minutą 110-tą, świetnie się bawiłem. Podśpiewywałem, wspominałem, w fotelu podskakiwałem, przytupywałem, wybuchałem śmiechem, a nawet łza smutnej refleksji po mnie spłynęła. Zaprawdę, piszę Wam, że tak było, czego Wielce Szanowna Małżonka świadkiem, gdyż nawet uwagę mi zwracała na moje niestosowne do szacownego Teatru zachowanie. Wytłumaczyłem jej cichuteńko, że nie mogę reagować inaczej, kiedy słyszę takie piosenki, jak: Taka głupia to ja już nie jestem, Czarny Alibaba, Tango Anawa czy Rzuć to wszystko, co złe. Moje to są piosenki, moja młodość i ja tak radować się muszę, kiedy mi je w tak udanej formie przypominają, a przypominali tak właśnie artyści z Bagateli. (...)

Najważniejszym jego bohaterem był dla mnie i innych widzów (a wśród nich gwiazd wiele) jednak Krzysztof Materna. Udało mu się w zgrabną całość połączyć to, co pozornie nieposkładane, dobrać słowne skecze, piosenki, a przede wszystkim to poprowadzić. Inteligentną, lecz nienachalną konferansjerką w jego stylu, czyli z dowcipem na poziomie, bawiącym do łez. Nie mogło być inaczej, gdy tematem przewodnim uczynił Nowy Ład, który dotarł także do krakowskiego Teatru, nie tylko w postaci maseczek na twarzach.

No, fantastyczny jest Krzysztof Materna i spektakl przez niego zaproponowany. Pędźcie więc czym prędzej do Bagateli, gdzie zobaczycie, jak świetnie tańcem, śpiewem, piosenką, skeczem, muzyką ucieszy was Nowy Ład.

Oczywiście, ten artystyczny.”

Łukasz Maciejewski, „Jak oni śpiewają”, „Kraków”, wrzesień 2021:

„Bagatela zaśpiewała. W muzycznym spektaklu w reżyserii Krzysztofa Materny piosenka staje się remedium na zmęczenie i zniechęcenie po zbyt długim pandemicznym poście. Uśmiechamy się, a może odzyskujemy uśmiech. W przedstawieniu Materny piosenka jest Krakowem. Lirycznym, satyrycznym, literackim. W spektaklu zbudowanym przede wszystkim z piosenek Piwnicy pod Baranami oraz z repertuaru Andrzeja Zauchy, Marka Grechuty i Zbigniewa Wodeckiego dawne przeboje zyskują nowy blask. Aktorzy Bagateli, udowadniający po raz kolejny, że są zespołem rozśpiewanym i dobrze czującym się w rozmaitych konwencjach muzycznych, dają tym niekiedy trochę zapomnianym utworom drugie życie, a chociaż rzecz nie ma określonej, nazwijmy to, fabuły, staje się swego rodzaju podróżą po muzycznym Krakowie – czyli po Polsce. (...)

Słuchając klasycznych piosenek i pieśni krakowskich kompozytorów w wykonaniu artystów Bagateli oraz zespołu muzycznego pod kierunkiem Konrada Mastyły, czułem się uszczęśliwiony. W czasie postpandemicznych potworów będących chorobą złych intencji i strachu, a nie tylko efektem rozwibrowania chorobowego, spektakle takie jak Bagatela śpiewa sprawiają, że zdrowiejemy. Trochę dziennikarsko, trochę pensjonarsko przyglądałem się widzom wychodzącym z teatru. Byliśmy wszyscy uradowani, lepsi. Piosenka uszlachetnia, zwłaszcza ta ze znakiem jakości.

Znak jakości ma również spektakl Krzysztofa Materny. Nowy dyrektor artystyczny Bagateli wrócił do korzeni, wrócił do Krakowa, a na inaugurację reżyserskiej działalności w teatrze postawił na prywatną i zbiorową przeszłość. Udowodnił, że stare teksty, piosenki z Piwnicy pod Baranami, hity Wodeckiego czy Zauchy przetrwały w pamięci właśnie dlatego, że są poza czasem, dają nadzieję, nawet jeżeli mówią o sprawach smutnych, rozstaniach, rozterkach i samotnościach.

Piosenki liryczne, utwory dramatyczne, teksty satyryczne. Kraków muzyczny odkrywany przez Maternę był zawsze bardziej literacki, a w piosenkach liczył się tekst, ważna była interpretacja. Materna jako inscenizator zdaje sobie sprawę, że mniej znaczy więcej. Pokazuje artystów Bagateli, pozwalając im na błysk, i sam – jako reżyser, jako dyrektor – ów błysk wzmacnia dowcipnymi oraz błyskotliwymi dykteryjkami, wprowadzeniami do setów muzycznych. Branny, Kobierski, Klimczak, Szwichtenberg, Walden, Schneider i inni śpiewają, poruszają się i interpretują teksty znakomicie. Na smutno, na wesoło, w zgodzie z oryginałem, ale w niezgodzie na kalkę.

A na naiwne pytanie, o czym jest ten spektakl, odpowiedziałbym – o odrodzeniu. Odrodzeniu, które nigdy nie jest łatwe. Odrodzeniu z muzyką rozjaśniającą ciszę i ze słowem tę ciszę wypełniającym treścią. O odrodzeniu Bagateli po miesiącach nie tylko pandemicznego letargu, wreszcie o odrodzeniu widzów. Znowu uśmiech.”

Krzysztof Materna

„Parę słów”

To ja. Przedstawiam się Państwu oficjalnie, nie tylko jako Zastępca Dyrektora do spraw Artystycznych Teatru Bagatela, ale również jako scenarzysta i reżyser spektaklu, na który Państwa zaprosiliśmy. Odpowiadam za wszystko, co zobaczycie. Zaprosiłem Państwa do wspólnej podróży sentymentalnej po moim krakowskim życiorysie. Realizując znane motto, które wypowiada jeden z bohaterów kultowego filmu Rejs – „Najlepiej lubimy piosenki, które znamy” – wybrałem piosenki, które znam najlepiej, które Państwo też znacie, a które nigdy się nie zestarzeją, bo są po prostu świetne i literacko, i muzycznie. Wybrałem je również pod tym kątem, żeby dać szansę wspaniałemu zespołowi świetnie śpiewających aktorów Teatru Bagatela na stworzenie nowego oblicza tych piosenek. Nie robimy coverów, nie ścigamy się z oryginałami, przedstawiamy nowe wersje, muzycznie i interpretacyjnie podkreślając wspaniałą twórczość krakowskich autorów i kompozytorów.

Jeśli coś się utrwala przez wszystkie pokolenia, jeśli się nie starzeje, to znaczy, że jest to prawdziwa sztuka. Wspominam w tym spektaklu nie tylko wspaniałych kompozytorów i autorów tekstów, ale również legendarne postaci krakowskiej Piwnicy pod Baranami: Wiesława Dymnego, Andrzeja Warchała, i wielkiego polskiego filozofa Leszka Kołakowskiego. Ich teksty mają szczególną wartość, bo kiedy się ich słucha, sprawiają wrażenie, jak gdyby były napisane wczoraj. Takie samo wrażenie sprawiały 10, 20 i 30 lat temu. Proszę mi wybaczyć ten sentymentalny wybór, ale jest to mój osobisty powrót do młodości, do czasów, w których się wychowałem, do związków z legendarną Piwnicą pod Baranami, do przyjaźni z Andrzejem Zauchą, Markiem Grechutą, Zbyszkiem Wodeckim. Ich piosenki interpretujemy dzisiaj na nowo, a wspominam jako nieodżałowanych, Wielkich Artystów. Spotkania z nimi, a także z genialnymi krakowskimi poetami, kompozytorami i instrumentalistami, to powrót do czasów, które mnie kształtowały i które zadecydowały o tym, jaki mam gust. Mam nadzieję, że nasz spektakl zwłaszcza po depresyjnym okresie pandemii sprawi Państwu przyjemność, a jednocześnie uświadomi, jak wszyscy możemy być dumni z potencjału krakowskich twórców.